Degustacja #6 warki

    Przez to, że nasze piąte piwo okazało się gorsze niż ocet, mieliśmy bardzo długą przerwę w piciu własnoręcznie uwarzonego złocistego napoju.
Jednak w zeszły piątek (26.10.07) nareszcie mogliśmy spróbować numeru #6 naszej produkcji.
Było to piwo w charakterze jasnego pełnego, co ciekawe z własnoręcznie zebranym, dzikim chmielem.

Piwo w smaku jest wyśmienite, chociaż mogłoby być mniej goryczkowe. Nasze obawy, słabsze niż chęć eksperymentowania, okazały się na szczęście bezpodstawne. Być może przez to, że chmiel jest dziki, już nigdy nie będziemy mogli uzyskać identycznego smaku piwa, ale wiemy, że czasem warto zrobić coś nieszablonowego. Piwko jest naprawdę ciekawe.

Gdybyśmy dodatkowo dodali mniej tego chmielu (a zatopiliśmy w brzeczce przecież całą, wypchaną skarpetę) piwo byłoby jeszcze lepsze. Nie mieliśmy jednak pojęcia o zawartości alfakwasów, które decydują o goryczkowości zielska.

Jedyny mankament, jeśli chodzi o nasz dziki chmiel, to fakt, że wnosi on delikatny "trawiasty" jakby posmak. Ale liczyliśmy się z tym - tak też pachniał. Po prostu jak świeże zioła.
Dodatkowo w przyszłym roku będzie trzeba lepiej o niego zadbać, gdyż ten już jest bezużyteczny. Po prostu nam spleśniał. Chyba w lepszy sposób było go wysuszyć, a później trzymać w lodówce / zamrażarce (jak wyczytałem na jednym z piwowarskich forów).

Poniżej zdjęcie jak wygląda nasze #6 piwko.

Niestety w kadr wskoczyła Pelagia:

Pelagia wskoczyła w kadr z piwem

Na szczęście przy drugiej próbie obyło się już bez przeszkód: 

#6 warka w całej okazałości
 

#6 piwo jest dobrze nagazowane, bąbelki są bardzo drobne, ale jest ich dużo. Praktycznie są przez cały czas picia. Podobnie jest z pianą. Nie należy do najokazalszych, ale właśnie kończę kufel, a ona nadal przykrywa delikatną warstwą powierzchnię piwa. O to chodzi.
Za to piwo jest wyjątkowo mętne. W butelkach, pomimo prawie dwutygodniowego okresu leżakowania, nie widać, w przeciwieństwie do poprzednich warek, osiadania osadu na dnie i oddzielaniu się mętnej warstwy od klarownej.
Cóż. Najważniejsze, że piwko jest dobre.

Na zdrowie. 

2007-10-30 00:03:04 - kingkomentarze (0)

Komentarze
Skomentuj artykuł: 'Degustacja #6 warki'

dodaj wpis
NEWSLETTER
Jeśli chcesz być na bieżąco informowany o nowościach na stronie, możesz otrzymywać newsletter. Wypełnij poniższe pole:

adres e-mail:

token przepisz token:




STATYSTYKI
  • Dane od: 2007-05-30

  • Odwiedzin: 109034
  • Odsłon: 476283
Wszelkie prawa zastrzeżone. Projekt i wykonanie: J.Kubiak